Polski żurek kulinarnym numerem jeden Petkovicia

W listopadzie rozpoczęliśmy nasz konkurs „Przeprowadź wywiad z…”, a dzisiaj publikujemy ostatni artykuł z siatkarzem PGE Skry! Przez te trzy miesiące mieliście możliwość „przepytania” całej żółto-czarnej czternastki. Ale nie martwcie się, jeszcze nie kończymy naszego konkursu, który cieszy się bardzo dużą popularnością. Jesteście zainteresowani kontynuacją z udziałem sztabu PGE Skry? 😊

Ostatnim zawodnikiem, z którym można było przeprowadzić wywiad był Dušan Petković, a najciekawszy zestaw pytań do naszego atakującego przesłała Dominika.

Kim chciał Pan zostać w przyszłości będą dzieckiem?
Odkąd pamiętam chciałem zostać siatkarzem!

Jak rozpoczęła się Pana przygoda z siatkówką?
Początki były trudne. Jako czternastoletni chłopak musiałem wyjechać sam do innego miasta, by móc trenować. Rozłąka z rodziną i szybka nauka samodzielności.

Gdyby nie siatkówką, to czym by się Pan zajmował?
Myślę, że mógłbym zostać żołnierzem zawodowym.

Który mecz zapadł Panu najbardziej w pamięć i dlaczego?
Mam wiele takich meczów, o których często myślę i je wspominam. Nie jestem w stanie podać jednego konkretnego.

O którym siatkarzu usłyszał Pan jako pierwszym?
Był to serbski siatkarz Ivan Miljković, który grał na pozycji atakującego. Aktualnie nie jest już czynnym sportowcem, ale pracuje w serbskiej federacji siatkówki.

Czy ma Pan jakiś siatkarski autorytet?
Nie, nie posiadam siatkarskiego autorytetu.

Jakie ma Pan największe marzenie związane ze sportem?
Zdecydowanie zdobycie złotego medalu Igrzysk Olimpijskich. Chyba jak każdy sportowiec, nie tylko siatkarz, który jeszcze tego nie dokonał.

Czy podczas dotychczasowej kariery borykał się Pan z kontuzjami?
Na szczęście nigdy nie byłem kontuzjowany. Zdarzały się mniejsze urazy, musiałem mieć przerwę w treningach i grze, ale nigdy nie zdarzyła się sytuacja, aby potrzebny był zabieg lub dłuższa rehabilitacja.

Jakie było najpiękniejsze miejsce na świecie, w którym Pan był?
Sporo jest na świecie miejsc, które są piękne, ale na ten moment miejsce numer jeden zajmują Malediwy.

Które polskie danie najbardziej Panu smakuje?
Żurek! 😊