Ostatni wywiad w tym roku

Ostatni w tym roku kalendarzowym wywiad z siatkarzem PGE Skry Bełchatów Bartkiem Filipiakiem przeprowadziła Oliwa z Publicznej Szkoły Podstawowej w Przedborzu.

Zapraszamy do lektury 😊 A już jutro podamy nazwisko kolejnego zawodnika, któremu będzie można zadać pytania.

Na początku chciałabym się dowiedzieć, dlaczego akurat siatkówka?
Od zawsze byłem chłopakiem, który lubił spędzać aktywnie czas. Grać w siatkówkę spróbowałem, ponieważ mój starszy brat w nią grywał. Spodobało mi się i tak już zostało.

Jest Pan nowym siatkarzem PGE Skry Bełchatów o bardzo wysokim poziomie gry i wiele wnoszącym do swojego zespołu. Jakie były Pana odczucia, gdy oficjalnie było już wiadomo, że zostanie Pan siatkarzem PGE Skry?
Na pewno byłem szczęśliwy i podekscytowany tą wiadomością.

Czy od zawsze chciał Pan grać na pozycji atakującego?
Tak, bo lubię zdobywać punkty 😉

Gdyby nie siatkówka, to czym by Pan się zajmował i dlaczego?
Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że próbowałbym sił w innym sporcie.

Zagłębiłam się trochę w Pana biografię i Pana dotychczasowe osiągnięcia. Te wszystkie sukcesy… tylko pozazdrościć i trzymać kciuki za dalsze! Czy przykuwa Pan uwagę do nagród? Czy uważa Pan, że są one wyznacznikiem formy zawodnika?
Myślę, że nagrody indywidualne są miłe dla każdego. Moim zdaniem nie zawsze są wyznacznikiem formy zawodnika.

Grał Pan już w kilku klubach. Czy łatwo jest się rozstać z tymi wszystkimi ludźmi, z którymi się grało? Czy zawodnicy mają do siebie jakiś żal, że odchodzą do konkurencji?
Osobiście nie mam problemu ze zmianą otoczenia i tym bardziej nie mam żalu, jeżeli ktoś w przyszłości wybiera inny klub.

Wiadomo, że ten rok nie należy do najlepszych dla sportowców. Jak spędzał Pan czas w dobie pandemii, czy odkrył może Pan w sobie jakieś nowe pasje?
Poświęciłem ten czas, żeby jak najlepiej przygotować się do tego sezonu. Nie odkryłem nowych pasji.

Wiem, że posiada Pan w swoim dorobku brązowy medal z Chicago z 2019 roku z Ligi Narodów. Jak się Pan wtedy czuł? Czy był Pan zaskoczony takim wynikiem czy raczej odczuwał Pan niedosyt? Czy obstawiał Pan podium w takiej kolejności: 1. Rosja, 2. Stany Zjednoczone, 3. Polska?
Zawsze czuję się zakłopotany, gdy słyszę to pytanie, ponieważ nie było mnie wtedy w Chicago. Nie spodziewałem się tak dobrego występu z naszej strony, ale myślę że nie byłem jedyny.

Czy jako sportowiec ma Pan jakąś specjalną dietę? Zbliżają się święta, pełno pysznego jedzenia na stole…. I pojawia się pytanie, które zawsze chciałam zadać: czy siatkarz ulega wtedy pokusie? 😊
Staram się odżywiać zdrowo. Tak, czasami ulegam pokusie i zjem coś niezdrowego, ale wszystko w granicach rozsądku.

Wiem, że doznałeś urazu stawu skokowego przed meczem z AZS Olsztyn i wiem, że kontuzje, to trudny temat dla sportowca. Ale czy zazdrości Pan kolegom z drużyny, że mogą grać, a Pan musisz odpoczywać? I czy ta przerwa jest w pewnym sensie motywacją dla Pana?
Niestety kontuzje to części naszego sportu i trzeba je akceptować. Głód gry rośnie z każdym dniem i nie mogę doczekać się powrotu.

Kończąc podstawówkę coraz częściej młodzi ludzie nie do końca są pewni swoich wyborów albo mają dylemat, w którym kierunku iść. Sama chciałam kiedyś grać w siatkówkę, ale nie potrafiłam się przełamać. I tu od razu nasuwa się pytanie: Czy ma Pan jakieś rady na osiągnięcie sukcesu, dlaczego warto spełniać marzenia i czy niscy ludzie mają szansę zawojować w przyszłości świat siatkarski?
Uważam, że jeśli odczuwasz przyjemność z uprawiania danej dyscypliny, to jest już sukces, więc każdy ma na niego szansę.