Na czym polega praca statystyka w siatkówce?

Po dominacji dziewcząt w naszym konkursie, przyszedł czas na rodzynka! 😊 Alex przesłał najciekawszy zestaw pytań i to właśnie on przeprowadził wywiad ze statystykiem PGE Skry. Robert Kaźmierczak przybliżył kulisy swojej pracy w naszym klubie, ale i reprezentacji Polski.

Alex jest kolejnym uczniem z Przedborza, który wygrał nasz konkurs.

Czy jako dziecko marzył Pan o takiej pracy, jaką Pan wykonuje?
Jako dziecko nie wiedziałem, że jest w ogóle taka funkcja jak statystyk. Chodząc do szkoły marzyłem o tym, żeby grać w siatkówkę. Dopiero po skończeniu liceum, na początku studiów okazało się, że jest szansa pracowania przy siatkówce na wysokim poziomie, więc zdecydowałem się poświęcić czas w trakcie studiów na pasję. Ta pasja przerodziła się później w zawód, który uprawiam do teraz.

Co według Pana jest najważniejsze w Pana pracy?
Jest wiele ważnych aspektów. Przede wszystkim trzeba to lubić, ponieważ kosztuje to naprawdę dużo czasu. Trzeba też dobrze się czuć w grupie. Czasami jest dużo podróży – ale tutaj akurat chyba nikt nie miałby problemu, bo część pracy można wykonywać z uśmiechem podróżując po świecie. Najważniejsze na pewno jest to, żeby dobrze się czuć przy komputerze i mieć za każdym razem dużo zabawy z tego, co się robi.

Czy Pana zawód jest trudny? Jakie rady może Pan dać młodej osobie, która chciałaby zostać w przyszłości statystykiem?
Wydaje mi się, że zawód statystyka jest na pewno dla osób, które lubią komputer (śmiech). Na pewno w trakcie tej pracy cały czas trzeba mieć przy sobie różnego rodzaju sprzęt – od kamer, przez drukarki. Jeśli ktoś zaczyna tę pracę, musi też się przekonać, czy może poświęcić jej dużo czasu, ponieważ czasami są to wielogodzinne sesje przy komputerze

Czy aby być dobrym statystykiem potrzebna jest koncentracja?
Na pewno, tak jak w każdej pracy, koncentracja jest ważna. Zależy też od momentu, w którym aktualnie jesteśmy, bo przygotowanie do meczu nie jest takie samo, jak sam mecz, na którym ta koncentracja jest największa. Trzeba być skoncentrowanym w trakcie spotkania, żeby nie popełniać błędów i żeby każdy, kto analizuje te liczby wiedział, że wszystkie są zgodne z tym, co się działo na boisku.

Jak ważna jest statystyka w siatkówce?
Statystyka na pewno jest jednym z aspektów zawodowego sportu. Każdy z zespołów na dobrym poziomie ma swojego statystyka. Ułatwia to pracę pierwszemu trenerowi czy też całemu sztabowi, który na poziomie tych najlepszych zespołów może poprawiać swoją grę, może lepiej przygotowywać się pod przeciwnika, może też dzięki liczbom szukać swoich słabych czy też mocnych punktów. Jest to jedna z dziedzin, która pomaga być lepszym, ale wszystko to musi być robione z głową i nie można też w drugą stronę przesadzić. Ważne, żeby przez cały czas widzieć plusy i korzystać z tego mądrze.

Ile czasu dziennie spędza Pan przed komputerem oglądając mecze analizowanych drużyn?
Praca statystyka wiąże się z komputerem – wiele czasu zajmuje oglądanie przeciwnika, ale też sprawdzanie meczów swojej drużyny. Do tego dochodzą jednostki treningowe zespołu. Dodatkowo można szukać też jakichś porównań między pozostałymi zespołami w PlusLidze czy też Lidze Mistrzów. Tak naprawdę można poświęcić na analizę całe dnie i każdy znajdzie coś dla siebie.

Jak układa się Panu współpraca z trenerem PGE Skry Bełchatów?
Z pierwszym trenerem pracuje mi się bardzo dobrze, znamy się też ze współpracy z kadrą narodową siatkarzy. Wcześniej też się gdzieś spotykaliśmy w trakcie meczów ligi. Mieszko jako pierwszy trener ma swój pomysł na przygotowanie zespołu pod względem taktyki, ta statystyka na pewno pomaga w tym, żeby się do tego przygotować. Ma też dobre „czucie”, jeśli chodzi o analizę pod względem numerów, więc cieszę się, że mogłem się przy nim wiele nauczyć i mam nadzieję, że będzie to owocne w tym sezonie.

Czy ma Pan kontakt ze statystykami innych polskich zespołów, a może z innych krajów?
Ważne jest, żeby w pozostałych zespołach każdy był sumienny, regularny i dzięki temu, że tak jest w PlusLidze, możemy się cieszyć z wymiany meczów, video, statystyk pomiędzy sobą. Jest to bardzo usystematyzowane, liga jest na bardzo wysokim poziomie, więc ułatwia nam to pracę. Oprócz tego oczywiście Liga Mistrzów zmusza do tego, żeby używać kontaktów międzynarodowych. Dzięki wcześniejszej pracy w kadrze narodowej mam kontakt z wieloma osobami na całym świecie, z niektórymi ten kontakt jest regularny w trakcie sezonu i nie ma najmniejszego problemu, żeby zorganizować jakiekolwiek mecze zespołów z całego świata, ponieważ są to ludzie, z którymi wielokrotnie zagranicą spędzaliśmy czas i bardzo się lubimy, więc pomagamy sobie nawzajem po to, żeby ułatwić pracę i przyspieszyć analizę. Każdy z nas ma swój rodzaj „pisania meczów” i każdy po tym, jak dostanie statystyki innego scouta, musi później przeanalizować i dopasować kody tak, żeby były odpowiednie dla tego zespołu, w którym jest się aktualnie.

Jakie jest Pana największe marzenie?
Marzeń związanych z siatkówką mam wiele, ale dla mnie najważniejsze jest to, co dzieje się teraz, u nas w zespole. Bardzo chciałbym, żebyśmy mogli się cieszyć po sukcesie tej edycji PlusLigi i zrobimy wszystko, żeby tak było. Myślę, że końcówka będzie po naszej stronie, bardzo w to wierzę. Tak samo w Lidze Mistrzów – zrobimy wszystko, żeby awansować do dalszej fazy i tak jak w PlusLidze postaramy się, żeby zajść na to najwyższe miejsce. Moje myśli skierowane są też w stronę reprezentacji Polski – miejmy nadzieję, że Igrzyska się odbędą, a jeśli już tam pojedziemy, to zrobimy wszystko, żeby zająć jak najwyższą lokatę.